Kobieta chora inaczej

Tadeusz Oszubski 7 marca 2014

Najnowsze badania dowodzą, że przyczyna i przebieg nawet częstych i dobrze znanych medykom chorób zależy od płci pacjenta. Chora kobieta cierpi inaczej niż mężczyzna i inaczej trzeba ją leczyć.

Jak podał serwis naukowy EurekAlert, prace badawcze zespołu kierowanego przez dr Giovannellę Baggio ze Szpitala Uniwersytetu w Padwie wykazały poważne różnice w przebiegu tych samych chorób u kobiet i mężczyzn. Na razie te fundamentalne ustalenia dotyczą zawału serca, raka jelita grubego, osteoporozy i schorzeń wątroby.


- U mężczyzn zawał przejawia się bólem klatki piersiowej i drętwieniem lewej ręki, kobiety jednak odczuwają ból niżej, w nadbrzuszu, czemu towarzyszą nudności - powiedziała mediom dr Baggio. - Ponieważ za objawy typowe przy zawale uznaje się te męskie, to zdarza się, że w przypadku kobiet stawia się początkowo niewłaściwą diagnozę.

Na podobnej zasadzie kłopot z właściwym wczesnym zdiagnozowaniem osteoporozy występuje u mężczyzn, utarło się bowiem, że osteoporoza to głównie kobieca dolegliwość. Panom w zaawansowanym wieku nie zawsze na czas przeprowadza się badania wykrywające zmniejszoną gęstość kości i na skutek powszechnego poglądu właśnie wśród mężczyzn występuje wyższa śmiertelność w konsekwencji złamań.

Badania włoskiej uczonej wykazały też, że to kobiety stanowią większość wśród osób mających problemy z wątrobą, w tym z przewlekłym zapaleniem wątroby typu C, na co wpływają uwarunkowania genetyczne i hormonalne. U pań inaczej też przebiega jedna z częstych chorób nowotworowych, a mianowicie rak jelita grubego. Panie zapadają na niego w późniejszym wieku, a guzy pojawiają się w innych miejscach niż u mężczyzn.

Dr Baggio podkreśla, że istotne są nie tylko inne objawy i przebieg chorób u kobiet. Płeć wpływa też na to, jak organizm reaguje na leki, bo kobietę od mężczyzny różni nie tylko budowa i masa ciała, ale też inny czas wchłaniania oraz wydalania substancji.

Różnice w reagowaniu na choroby wiążą się też z tym, jak przepływają informacje w mózgach kobiet i mężczyzn. Najnowsze wyniki badań na ten temat, przeprowadzonych przez zespół dr Ragini Vermy ze stanowego Uniwersytetu Pensylwanii, opublikowało trzy miesiące temu czasopismo „Penn Medicine”. Analizując systemy połączeń w mózgu, zespół dr Vermy ustalił, że u kobiet dominują połączenia pomiędzy centrum analitycznym a intuicyjnym. Z kolei w mózgach mężczyzn łatwiej przebiegają sygnały pomiędzy ośrodkami zawiadującymi percepcją i skoordynowanym działaniem. Co ważne, ta zasada dotyczy osób dorosłych i konstytuuje się w czasie dojrzewania. W pracy mózgów dzieci obojga płci poniżej 13. roku życia występuje jeszcze niewiele różnic.

- Badania wykazują, że mózgi kobiet i mężczyzn są komplementarne, więc płcie są skazane na współpracę - oznajmiła dziennikarzom dr Ragini Verma. - Sporządzone przez nas mapy połączeń w mózgu nie tylko pomagają zrozumieć, jak płeć wpływa na sposób myślenia, ale też naświetlają przyczyny niektórych zaburzeń neurologicznych właśnie związanych z płcią chorego.

Umysł i organizm działają zależnie od płci. Jednym ze skutków jest to, że kobiety częściej od mężczyzn zapadają na depresję. Według naukowców z Karolinska Institutet w Sztokholmie, kierowanego przez dr Annę-Lenę Nordstroem, mózgi kobiety i mężczyzny różnią się pod względem liczby cząsteczek serotoniny, która jest związkiem istotnym dla regulacji emocji, a zaburzenia w jej stężeniu prowadzą, między innymi, do wystąpienia depresji.

Eksperci z Szwecji, wykorzystując w swych badaniach tomografię komputerową, odkryli, że kobiety mają w niektórych obszarach mózgu więcej receptorów serotoninowych najpopularniejszej odmiany. Jednocześnie mózgi kobiet zawierają mniej białka, tzw. transportera, regulującego poziom serotoniny w mózgu. Używane dziś leki przeciwdepresyjne, na przykład Prozac, blokują pracę białka - transportera utrzymując wyższy poziom serotoniny w mózgu. - Te ustalenia pomogą zrozumieć dlaczego częstość występowania depresji różni się między płciami oraz dlaczego kobiety i mężczyźni reagują czasem inaczej na leki przeciwdepresyjne
- poinformowała media dr Anna-Lena Nordstroem. - Opracowując leki przeciw depresji trzeba oddzielnie rozważać ich wpływ na organizm kobiety i mężczyzny.

Zdrowie to kwestia podstawowa, ale, jak dowodzą uczeni, nawet w tak fundamentalnej sprawie trzeba kobietę badać i leczyć inaczej, niż mężczyznę.