Na rajskich plażach Seszeli [ZDJĘCIA]

Artur Anuszewski 23 lutego 2014

Z czym przeciętnemu Polakowi kojarzą się Seszele? Odpowiedź jest dość oczywista: z rajskimi plażami, błogim wypoczynkiem i luksusem. To tu odpoczywają, nurkują i żeglują zamożni tego świata, tutaj też odbywają się sesje zdjęciowe najlepszych magazynów mody. Choć za oknem dopiero przedwiośnie, przenieśmy się na chwilę w letnie klimaty z najwyższej półki.

Fot.: Artur Anuszewski

Seszele to archipelag na Oceanie Indyjskim, położony na północny wschód od Madagaskaru. Czterdzieści głównych wysp (największe to: Mahé, Praslin, Silhouette i La Digue) to jedyne na świecie granitowe wyspy oceaniczne o budowie geologicznej takiej, jak sąsiadujące kontynenty. Wszystkie pozostałe to wyspy koralowe lub pochodzenia wulkanicznego. Przez miliony lat ewolucja flory i fauny toczyła się tu własnym biegiem bez udziału człowieka, który pojawił się tu dopiero w 1609 roku.



Od niedawna Seszele są także osiągalne dla Polaków. Przelot z Warszawy do Mahé, z przesiadką w Dubaju oferują Emirates Airlines. Jeśli ktoś ma więcej czasu to może zrobić przystanek w Emiratach i połączyć zwiedzanie Dubaju z wypoczynkiem na wyspach. Przelot nie jest tani, ale zdarzają się atrakcyjne promocje, na które warto polować.

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii (10) »



Na wyspach też jest raczej drogo. Działa tam wiele resortów, w których doba kosztuje 400-1000, a nawet 2500 dolarów za dobę. W prywatnych pensonatach można jednak znaleźć pokój dla dwóch osób za 50 euro za dobę. Sporo kosztuje transport między wyspami. Rejs katamaranem z Mahé na Praslin to wydatek około 100 euro (w dwie strony). W trunki też lepiej zaopatrzyć się w sklepie wolnocłowym zaraz po przylocie.

Seszelczycy to bardzo młody naród. Niecałe 200 lat temu przybyli tu pierwsi osadnicy, a jako odrębna społeczność istnieją zaledwie mniej więcej od stulecia. Seszele są swoistym tyglem kulturowym, ale też przykładem, że ludzie o różnym pochodzeniu etnicznym (Afrykanie, Hindusi, Chińczycy, Brytyjczycy, Francuzi) mogą żyć razem w zgodzie. Tutejsza gospodarka opiera się na turystyce i połowach ryb, głównie tuńczyków.

Turyści przylatujący na Mahé zwykle udają się od razu na docelowe wyspy. Najpiękniej - zdaniem miejscowych - jest na drugiej pod względem wielkości granitowej wyspie Praslin. To tu znajduje się park narodowy Vallée de Mai, gdzie rosną najwyższe, 800-letnie palmy coco de mer. Ich gigantyczne kokosy ważą od 18 do 22 kilogramów. Ogromne są nie tylko kokosy, ale także tutejsze żółwie, które możemy spotkać w rezerwatach i w niewielkich hodowlach przy hotelach. Na Praslin znajduje się też główna atrakcja Seszeli - Anse Lazio, którą okrzyknięto najlepszą plażą na świecie. Błękitny ocean, krystaliczna woda, wielkie granitowe bloki skalne i biały, miękki jak cukier puder piasek czynią to miejsce rajskim, a tutejsza plaża w pełni zasługuje na ten tytuł.