Nowe życie starego toruńskiego młyna

Szymon Spandowski 17 stycznia 2014

Można napisać ogólnie, że jeden z najcenniejszych toruńskich zabytków architektury przemysłowej odzyskuje dawny blask. Faktycznie jednak kompleks na Mokrem zapewne nie robił tak wielkiego wrażenia nawet w czasach swojej świetności!

Fot.: Jacek Smarz

Wybuch entuzjazmu jest uzasadniony, a wywołała go wizyta w przygotowywanym do otwarcia Międzynarodowym Centrum Spotkań Młodzieży, ulokowanym w najstarszej części wielkiego kompleksu toruńskich młynów. Odnowione ceglane ściany, oryginalne drewniane stropy, takie same filary, do tego przeszklone przejście między właściwym młynem, a dawnym magazynem otrąb, równie pieczołowicie zrewitalizowanym. Czegoś takiego Toruniowi może pozazdrościć dumna ze swoich fabrycznych zabytków Łódź.

- W tej chwili trwają tam odbiory, później przyjdzie czas na wyposażenie obiektu, jego otwarcie planujemy na wiosnę - mówi Marcin Maksim, dyrektor magistrackiego wydziału inwestycji i remontów.

Nadzieja dla trzeciej części


Budujące wieści na tym się nie kończą. Rozbudowywany przez kilkadziesiąt lat młyn na Mokrem składa się z trzech części. Jak dotąd, dzięki staraniom miasta i finansowemu wsparciu Unii Europejskiej, zagospodarowane zostały dwie z nich. Trzecia, powojenna, służy obecnie głównie jako miejsce prezentacji magistrackich banerów reklamowych. Można mieć jednak nadzieję, że i tu ciemne od lat okna znów wypełnią się światłem, a puste sale ludźmi. Obiektem zainteresowany jest Urząd Marszałkowski.


- Trwają rozmowy w sprawie przejęcia przez urząd trzeciej, jak dotąd jeszcze niezagospodarowanej, części młynów przy ulicy Kościuszki w Toruniu - potwierdza Marek Smoczyk, sekretarz województwa. - Jeśli transakcja dojdzie do skutku, w tym miejscu ulokowana zostanie z pewnością jedna z naszych instytucji kultury.

Na rozmowę o szczegółach tej inwestycji jest za wcześnie, jednak widać światełko nadziei. Jeszcze kilka lat temu taki scenariusz nie mógł się przyśnić nawet największym optymistom. Młyn, którego pierwszy budynek wzniósł na początku lat 80. XIX wieku Gustaw Gerson, pracował przez sto lat. Pod koniec lat 80. ubiegłego stulecia został jednak zamknięty i przez ponad dwie dekady popadał w ruinę. Położony niemal w centrum miasta, wraz z całym otoczeniem stał się ciemną plamą na planie Torunia.

Życie zaczęło tu wracać w 2011 roku, kiedy rozpoczęła się operacja ratowania ceglanego pacjenta. Skomplikowana i kosztowna, ponieważ ekipy budowlane firmy Pol-Aqua, która wygrała przetarg na renowację zespołu, musiały wyburzyć znajdujące się wewnątrz wielkie betonowe silosy. W przypadku najwyższej, zbudowanej podczas okupacji części młyna, oznaczało to w zasadzie budowę budynku od nowa. Ale opłaciło się!

Wiedza na sześciu piętrach


W listopadzie otwarte tu zostało jedyne w regionie Centrum Nowoczesności, którego głównym zadaniem jest popularyzacja wiedzy naukowej i technicznej.

- Nie spodziewaliśmy się, że zainteresowanie będzie aż tak duże - przyznaje Monika Wiśniewska, dyrektorka Młyna Wiedzy, bo tak zostało nazwane Centrum Nowoczesności. - Do końca roku odwiedziło nas 18 tysięcy osób, bilety na przygotowywane warsztaty rozchodzą się po prostu na pniu.

Centrum zajmuje sześć kondygnacji, na których znajdują się dwie wystawy stałe: „O obrotach” oraz „Rzeka”, a także ekspozycje czasowe. Jego dumą jest również najdłuższe w Polsce stale działające wahadło Foucaulta, zawieszone w specjalnej przeszklonej, a znajdującej się na dachu kopule. Szyb, w którym zostało umieszczone, przechodzi przez wszystkie piętra, wahadło jest więc doskonale widoczne z każdej kondygnacji. Budowa centrum pochłonęła ponad 20 milionów złotych, z czego Unia Europejska dołożyła ze swojego skarbca 13,5 miliona. Inwestycja doczekała się już kilku wyróżnień.

Młyn Wiedzy pracuje pełną parą, niebawem, bo już 24 stycznia, swoją działalność rozpocznie także jego sąsiad, zajmujący górne piętra ceglanej wieży, czyli Toruński Inkubator Technologiczny.

- Zgodnie z koncepcją, oferta inkubatora ma na celu wspólną promocję firm działających na terenie TIT i skierowana będzie do przedsiębiorców, działających na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, szkół wyższych, jednostek naukowych, organizacji pozarządowych oraz innych podmiotów wspierających rozwój innowacyjny regionu - tłumaczy Aleksandra Iżycka, rzeczniczka prezydenta Torunia. - Podstawowym zadaniem inkubatora jest asysta w tworzeniu oraz pomoc w pierwszym okresie działania małej firmy.

Do inkubatora wpompowano ponad 14 milionów złotych, z tego niemal 11 pochodziło ze środków unijnych. Dzięki rewitalizacji, poza budynkami, bardzo zyskało również otoczenie młyna. Na terenach do niedawna jeszcze zarośniętych pojawił się przestronny parking, do którego prowadzi nowa droga. Bardzo ciekawie zaczyna również w tym miejscu wyglądać toruńska Struga, nad której koncepcją zagospodarowania pracowali m.in. konserwatorzy zabytków.

Skoro zaś już o zabytkach mowa... Połączenie tego, co stare, z nowym, często przynosi opłakane rezultaty. Toruński młyn śmiało jednak będzie można pod tym względem stawiać za wzór. Największe wrażenie robią tu XIX-wieczne pomieszczenia Międzynarodowego Centrum Spotkań Młodzieży. Prawie 22 miliony złotych na jego budowę - w 40 proc. miejskie, w 60 unijne - zostały naprawdę bardzo dobrze zainwestowane. Widać to w każdym szczególe, poczynając od murów, a kończąc na stolarce okiennej.

Toruń dał przykład


Duże zespoły starych młynów budzą w regionie spore zainteresowanie. We Włocławku taki pochodzący z początku XX wieku obiekt jest dziś hotelem. Właściciel młynów w podtoruńskim Lubiczu Dolnym ma zaś zamiar stworzyć w nich lofty.

Niezwykle ciekawy i imponujący kompleks posiada także Bydgoszcz. W położonym na Wyspie Młyńskiej zespole młynów Rothera tamtejsze władze miały zamiar stworzyć m.in. Centrum Nauki o Człowieku. Sąsiadom znad Brdy dopiero pod koniec roku udało się po długiej batalii przejąć wiekowe obiekty, wchodzą zatem na drogę, którą Toruń już w zasadzie pokonał.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 22-01-2014 10:39

    Oceniono 4 razy 4 0

    - DiMarco: A kogo w Toruniu obchodzi pan Zenek z Brzydgoszczy? ;-)

    Odpowiedz

  2. 20-01-2014 14:27

    Oceniono 10 razy 1 9

    - Zenek: A kogo w Bydgoszczy obchodza losy torunskiego mlyna?. Nie macie o trzym pisac, za malo tematow w Bydgoszczy czy liczycie na kase od Calbeckiego. To jest bydgoska gazeta a nie torunskie Nowosci, ktore o nas pisza jak cos jest zlego. W tej gazecie chce czytac wiadomosci zwiazane z Bydgoszcza a jak zechce cos o Toruuniu, to wejde na ich strony internetowe.

    Pokaż odpowiedzi (3) Odpowiedz

    1. 17-01-2014 11:56

      Oceniono 6 razy 2 4

      - kk: Jeśli to zabytek architektury przemysłowej, to dlaczego nie pozostawiono ani jednej maszyny?

      Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz