Młode Polki wiedzą, czego chcą

Dorota Witt 3 stycznia 2014, aktualizowano: 03-01-2014 18:18

Polki marzą głównie o dobrym zdrowiu i szczęśliwej rodzinie, choć macierzyństwo oznacza, ich zdaniem, konieczność poświęcania się. Młode kobiety, poza udanym związkiem, wysoko cenią swój rozwój i niezależność finansową.

Gdyby pozwolić Polkom na realizację marzeń, co piąta zażyczyłaby sobie dobrego zdrowia, prawie tyle samo - kochającej rodziny. Niewiele mniej kobiet na pytanie „Załóżmy, że ma Pani możliwość spełnić jedno swoje marzenie. Czego ono by dotyczyło?”, które zadawali kobietom badacze TNS OBOP, odpowiedziało „Życia zawodowego i sytuacji materialnej”. Prawie co trzecia Polka nie jest zadowolona ze swojej pozycji na rynku pracy, a 17 proc. pytanych żałowało tego, jak potoczył się ich rozwój osobisty. Niezadowolonych ze sposobu odpoczywania jest 10 na 100 Polek. Prawie tyle samo pytanych mówiło o kompleksach, dotyczących wyglądu. W ich zwalczaniu mogłoby pomóc wydawanie więcej pieniędzy na ubrania (chciałoby tego 58 proc. Polek) i odświeżenie garderoby (45 proc.) albo porada stylisty czy wizażysty (marzy o tym prawie co trzecia Polka).


„Marzenia Polek różnią się w zależności od zmiennych społeczno-demograficznych - czytamy w raporcie z badania TNS OBOP. - Potrzebę zwiększonych wydatków najczęściej deklarują młode kobiety, które się jeszcze uczą, są w wieku 15-24 lata, stanu wolnego, z wykształceniem podstawowym. Natomiast dostosowanie zasobów szafy do obecnie obowiązujących trendów mody najczęściej marzy się kobietom w wieku 35-44 lat, pracującym umysłowo. Polki mające dzieci nieco częściej niż kobiety bezdzietne chciałyby odświeżyć zasoby swojej szafy.”

Nieco inaczej wyglądają plany najmłodszych Polek. Te wzięto pod lupę w badaniu „Sonda szczęścia”, przygotowanym przez dr Agatę Wytykowską-Kaczorek na zlecenie marki Always. Kilkadziesiąt blogerek zapytano, do czego dążą. Okazało się, że młoda Polka chce budować swoją karierę, realizować się zawodowo, a związek traktować po partnersku. Prawie 8 na 10 dziewczyn jest zdania, że radość da im dobry związek, ale w posiadaniu rodziny szczęście widzi już tylko niespełna połowa pytanych. Aż 63 proc. wierzy, że będzie zadowolona z życia spełniając się, a ponad połowa upatruje szczęścia w osiągnięciu niezależności finansowej. O skończeniu dobrych studiów marzy 43 proc. młodych kobiet, jednak poza nauką i pracą też chcą spełniać swoje życiowe marzenia: pisać książki, tańczyć, uczestniczyć w sportowych wydarzeniach. Trudno jednak przewidzieć, czy uda się zrealizować zamierzone cele, bo większość pytanych ma problemy z silną wolą, ponad połowa narzeka na nieumiejętność wytrwania w postanowieniu i kłopoty z wyrażaniem swoich poglądów, ale żadna z dziewczyn biorących udział w badaniu nie pomyślała o tym, by pójść na warsztaty z asertywności.

Najważniejszy wniosek z wyników badań jest pozytywny: młode Polki wiedzą, czego chcą i jak do tego dążyć: - Marzę o własnej kawiarni. Klimatycznej. Kameralnej. Z małą sceną. O miejscu, w którym będę mogła wykazać się kreatywnością - mówi Monika, 22-letnia bydgoszczanka. - Interes nie musi na początku przynosić kokosów, ale będę dumna, że mam coś własnego. Planuję tam także zrobić kącik dla dzieci i miejsce, w którym w przyszłości dobrze będzie się czuło moje maleństwo, żebym mogła spełniać się równocześnie zawodowo i rodzinnie. Studia? Są. Kończę psychologię na UKW. Kawiarnia jest moim marzeniem, a zawód to zawód. Chciałabym, żeby udało nam się z mężem stworzyć związek oparty na domowym równouprawnieniu.

- Bardzo się cieszę, że młode Polki tak wysoko cenią sobie niezależność finansową i że chcą skończyć ze stawianiem dobra rodziny ponad swoje, co często charakteryzowało wcześniejsze pokolenia - ocenia Urszula Nowakowska, założycielka fundacji Centrum Praw Kobiet. - Kobiety, które myślą także o własnym szczęściu, mają w konsekwencji szczęśliwsze rodziny. Wierzę, że młode Polki, które dbają o swój rozwój, w przyszłości stworzą partnerskie związki oparte na równości. Chciałabym, by za marzeniami kobiet szły również chęci mężczyzn, aby bardziej wspierali swoje partnerki w dążeniu do rozwoju i niezależności oraz dostrzegli, że równość jest także dla nich korzystna. Zajmujemy się kobietami, które doświadczyły przemocy domowej, często ich cierpienie potęguje fakt, że są zależne finansowo od swoich oprawców. Wiele kobiet ma złe doświadczenia, w dzieciństwie obserwowały, jak ich babki, matki i ciotki były krzywdzone przez męską część rodziny, nie chcą powielać ich wzorców i drogi życiowej. Mam nadzieję, że młode Polki, walcząc o realizację własnych planów, ambicji i o niezależność, sprawią, że będzie mniej przemocy, a więcej partnerstwa między kobietami i mężczyznami.