Puszcza się w niepamięć i wybacza

Krzysztof Błażejewski 27 listopada 2013, aktualizowano: 16-12-2013 12:07



Słowami jak w tytule zaczynało się każde obwieszczenie o amnestii, którą przed laty ogłaszano dość często. Nadzieją, że i ich obejmie, żyło zwykle tysiące więźniów. Bali się jej za to jak ognia mieszkańcy miast, w których znajdowały się zakłady karne...


„Posiedzisz trochę - pocieszali dawniej starsi więźniowie młodszych - przyjdzie amnestia, to wyjdziesz”. Nie zawsze jednak te nadzieje się ziszczały. Każdy akt łaski różnił się od poprzednich i obejmował inne kategorie przestępstw albo wykroczeń. Najgorzej pod tym względem osadzeni mają w... III Rzeczypospolitej.

Opuszczający obecnie masowo zakłady karne „kolarze”, czyli osoby, które odsiadywały kary bezwzględnego pozbawienia wolności za jazdę „w stanie wskazującym” na rowerze, to dopiero pierwsi amnestionowani więźniowie po przemianach 1989 roku. Wcześniej, zarówno w II RP, jak i w Polsce Ludowej, władze co jakiś czas nawiązywały do tradycji powszechnych ułaskawień, zrodzonej w epoce monarchii absolutnej, kiedy to król czy cesarz, w nagłym przypływie dobrego humoru, dla kaprysu czy z ważnej dla siebie okazji ułaskawiał poddanych, by mogli sławić jego dobroć. Często amnestie miały cel pragmatyczny: rozładowywały nadmierny tłok w zakładach karnych, pozwalały zaoszczędzić państwu na więziennym wikcie...

Pierwsza ustawa o amnestii w odrodzonej Rzeczypospolitej wydana została już w 1918 roku, zaraz po odzyskaniu niepodległości. Do budowy nowego państwa potrzeba było jak najwięcej rąk.

Otwarte drzwi „domu karnego”

Kiedy północno-zachodnią część Kujaw i Pomorza uroczyście przyłączono do Polski zimą 1920 roku, ogłoszona została pierwsza ustawa amnestyjna dotycząca naszych ziem „gwoli upamiętnienia wielkiej dla Narodu Polskiego chwili odzyskania przez Rzeczpospolitą Polską ziem, które wchodziły w skład państwa pruskiego”. Darowano wówczas całkowicie kary do pół roku odsiadki, zmniejszono większe wyroki. Uchwalono nadto, że: „Ogranicza się do piętnastu lat karę dożywotniego domu karnego” i „zamienia się karę śmierci na karę dożywotniego domu karnego”.

Dzięki ustawie amnestyjnej ogłoszonej w 1928 roku z okazji dziesięciolecia odzyskania niepodległości na wolność wyszli głównie Białorusini i Ukraińcy, skazani za działalność terrorystyczną, a także większość więźniów politycznych.

Bardzo ważna była amnestia ogłoszona w 1936 roku dla upamiętnienia wejścia w życie konstytucji kwietniowej. To był prawdziwy akt łaski. Zamieniono wówczas jednorazowo wyroki śmierci, których w tym czasie orzekano znacznie więcej niż dekadę wcześniej, na kary dożywotniego więzienia. Masowo też uwolniono komunistów.

Z tej amnestii, jak informowała lokalna prasa, „skorzysta około 400 więźniów z koronowskiego domu karnego i z więzień bydgoskich oraz z kolonii karnych w Luszkówku i Trzeciewnicy. Również poważna ilość odsiadujących karę w domu karnym dla kobiet w Fordonie skorzystać ma z uprawnień amnestii, w tej liczbie przeważają żydówki-komunistki”.

Większość odsiadujących wyroki w więzieniach w naszym regionie pochodziło z Kresów Wschodnich. Dowożono ich na dworzec kolejowy w Bydgoszczy specjalnymi konwojami. Otrzymali następnie bezpłatne bilety do miejsca stałego zamieszkania. Przez kilka kolejnych dni odjeżdżali stąd do Warszawy, budząc zainteresowanie, ale i obawy mieszkańców miasta i okolic o swoje bezpieczeństwo. Jak wyliczono, z tego aktu łaski skorzystało w całym kraju około 17 tys. osób.

„W życiu społecznem Polski amnestia jest ważna - pisał publicysta pomorskiej prasy. - Odciąży ona więzienia i sądy. Poza tem nie należy jednak zamykać oczu i na to, że wskutek amnestii znajdzie się na wolności duża część elementu przestępczego. Pośrodku zimy, bez środków do życia”.

Ostatnia amnestia w II RP została ogłoszona dekretem prezydenta Rzeczypospolitej 2 września 1939 roku, dzień po wybuchu wojny. Chodziło w niej głównie o danie szansy dezerterom z wojska, których w ostatnich latach II RP namnożyło się sporo, zwłaszcza na Kresach Wschodnich, a także komunistom.

Po zakończeniu II wojny światowej pierwszą amnestię ogłoszono 2 sierpnia 1945 roku. Jej celem była likwidacja podziemia. Nie przyniosła ona jednak spodziewanych rezultatów, gdyż zbrojna opozycja ją najzwyczajniej zlekceważyła.

Wielkie oszustwo Bieruta

O wiele lepsze rezultaty przyniosła ustawa amnestyjna, którą ogłoszono 22 lutego 1947 roku, po wyborach do Sejmu Ustawodawczego oraz objęciu przez Bolesława Bieruta urzędu Prezydenta Polski. Dwa lata spędzone w lesie po zakończeniu wojny, brak perspektyw na zmianę sytuacji, chęć prowadzenia normalnego życia wywabiły z oddziałów partyzanckich tysiące młodych ludzi. Zgodnie z warunkami amnestii oddawali oni broń oraz składali szczegółowe relacje z działalności w partyzantce (mieli na to dwa miesiące). Zgłaszający się wierzyli ówczesnej propagandzie, która ściśle kryła niuanse ustawy, dzięki czemu wielu „leśnych” zostało później aresztowanych i skazanych. Do masowych aresztowań przyczyniły się także składane w dobrej wierze zeznania. To był prawdziwy majstersztyk, spowodował przełom w walce ze zbrojnym podziemiem, które praktycznie przestało istnieć.

Kolejną ustawę amnestyjną przyjęto 22 listopada 1952 roku z okazji uchwalenia Konstytucji PRL. Najważniejsza w dziejach PRL okazała się jednak następna amnestia, którą przyjęto tuż po śmierci Bieruta, na fali odwilży, 27 kwietnia 1956 roku. Osoby, które zostały skazane na kary pozbawienia wolności do lat 5, opuściły więzienia, a skazanym na wyższe kary złagodzono je o połowę. Mającym wyroki dożywocia skrócono karę do 12 lat, a karę śmierci zamieniono na 15 lat pozbawienia wolności. To przebaczenie objęło także tych, którzy zdecydowali się powrócić do kraju z Zachodu, volksdeutschów, a także osoby „odpowiedzialne za klęskę wrześniową i faszyzację życia państwowego w latach 30”.

Potem w PRL kolejne amnestie ogłaszano regularnie co pięć lat (1964, 1969 i 1974), zawsze 22 lipca, w rocznicę Polski Ludowej, „kierując się zasadami humanizmu socjalistycznego (...) mając na uwadze pomyślną realizację programu socjalistycznych przemian naszego społeczeństwa i utrwalanie się jedności moralno-politycznej narodu (...) w celu włączenia się obywateli do udziału w życiu kraju”. Zwykle odpuszczano całkowicie karę do roku pozbawienia wolności, a częściowo - od roku do trzech lat kobietom posiadającym dzieci, osobom starszym i młodocianym.

Ówczesna prasa obszernie opisywała dobrodziejstwo władzy, konsekwentnie milczała natomiast o ciemnych stronach amnestii.

- Mieszkałam wówczas we Wronkach - wspomina Teresa Pietrzak. - Kiedy rozchodziła się wieść o kolejnej amnestii, blady strach padał na mieszkańców miasteczka i okolic. Ryglowano starannie drzwi i okna, po zmroku nikt nie odważył się wyjść z domu.

Jak wynikało z tajnych wówczas danych, w latach PRL-u co szósty amnestionowany w ciągu roku popełniał kolejne przestępstwo i wracał do „pudła”.

„Nadzwyczajna” amnestia ogłoszona 19 lipca 1977 roku dotyczyła przede wszystkim osób skazanych za udział w tzw. wydarzeniach radomskich z czerwca 1976 roku. Z tradycją PRL-u zerwano w 1979 roku. Kolejne zbiorowe ułaskawienie ogłoszono 22 lipca 1983 wraz ze zniesieniem stanu wojennego. Więzienia opuścili głównie więźniowie polityczni, którzy zostali skazani na kary pozbawienia wolności do trzech lat; pozostałym osobom zmniejszono wyroki.

Kolejny akt amnestii wydano rok później, na czterdziestą rocznicę powstania PRL, a następny 17 lipca 1986 roku. Przez cały czas władze PRL szukały złotego środka dla rozwiązania problemu więźniów politycznych, lawirując między zadowoleniem władz ZSRR i krajów ościennych z okazywania surowości a naciskami Zachodu na ich uwolnienie.

Ostatnie dwie amnestie przyjęto w roku 1989. Po podpisaniu porozumień Okrągłego Stołu umorzono postępowania sądowe i darowano wyroki wszystkim osobom uznanym za winne przestępstw politycznych. Druga amnestia tego samego roku ogłoszona została w grudniu. Osobom skazanym na niewykonywaną już wtedy karę śmierci zamieniono wyroki na karę 25 lat pozbawienia wolności.

Warto wiedzieć

Powszechny akt łaski

Amnestia jest instytucją prawną w formie powszechnego aktu łaski wydanego w formie ustawy, który polega na częściowym lub całkowitym darowaniu kar.

Amnestia dotyczy przeważnie tylko pewnej grupy przestępców odsiadujących zwykle niskie wyroki, więźniów politycznych etc.

Amnestie w praktyce ogłasza się z okazji świąt państwowych, rocznic lub innych ważnych wydarzeń. W II RP ogłoszono łącznie dziesięć takich aktów, po II wojnie do dziś - czternaście.


Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 29-11-2013 16:51

    Brak ocen 0 0

    - dr wszech nauk: i stad sie wzięły puszczalskie /z reguły fajne dziewczyny/

    Odpowiedz