Nie będziemy przystawką pseudoliberałów

Przemysław Łuczak 21 października 2013, aktualizowano: 16-12-2013 12:09

„Janusz Palikot osiągnął ogromny sukces, wprowadzając do debaty publicznej tematy tabu, o których było cicho, mimo że dotyczą milionów Polaków. To dzięki niemu mówi się o związkach partnerskich, o konopiach, o prawach kobiet, o zbyt silnej pozycji Kościoła. Natomiast teraz chcemy mówić również o gospodarce i sprawach społecznych. Właśnie do tego potrzebna jest szersza formuła partii”.



Rozmowa z ANDRZEJEM ROZENKIEM, rzecznikiem Twojego Ruchu.

Czy Kościół powinien płacić odszkodowania ofiarom księży pedofilów?

Oczywiście, że Kościół powinien płacić odszkodowania ofiarom pedofilów. To jest tak oczywiste, że aż głupio komentować wypowiedzi hierarchów przekonujących, że odszkodowań powinno dochodzić się od księży, którzy dopuścili się pedofilii, a Kościół jako instytucja nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności. Skoro za błędy policji płaci policja, to tym bardziej za przestępstwa księży musi płacić Kościół. Tym bardziej że funkcjonariusze Kościoła nie posiadają żadnych majątków, przynajmniej oficjalnie. W związku z tym ich ofiary nie mogłyby liczyć na jakiekolwiek odszkodowanie.



Przewodniczący Episkopatu Polski abp Józef Michalik stwierdził, że to dzieci prowokują do pedofilii. Czy ofiarom księżowskiej pedofilii nie powinni pomóc rzecznik praw obywatelskich i rzecznik praw dziecka?

To, co powiedział abp Michalik, jest skandaliczne. Moim zdaniem, ta sprawa powinna pójść dalej niż tylko do rzecznika praw obywatelskich czy rzecznika praw dziecka. Tak jak w wielu krajach zachodnich, w Niemczech, Belgii czy Holandii, również w Polsce powinna powstać państwowa komisja do wyjaśnienia pedofilii w Kościele. Wcześniej jednak powinniśmy odsunąć hierarchów i wszystkich podległych im księży od kontaktu z dziećmi ze względu na konieczność zapewnienia im bezpieczeństwa. Z listem otwartym w tej sprawie zwrócimy się do minister oświaty Krystyny Szumilas, prosząc, żeby wycofała księży ze szkół lub wyprowadziła stamtąd naukę religii. Jeżeli hierarcha usprawiedliwia pedofilię, mówiąc, że dzieci z rozbitych rodzin zachęcają księży do niej, świadczy to, jak głęboko zepsuta jest ta instytucja. I jak niebezpieczne mogą być kontakty z księżmi.

Po co potrzebne było przemianowanie Ruchu Palikota w Twój Ruch?

Zmiana nazwy jest najmniej istotna. Przede wszystkim poszerzamy program, poszerzamy struktury, dołączają do nas dwie inne formacje. Zresztą Janusz Palikot zapowiadał zmianę nazwy od samego początku istnienia partii i teraz dotrzymał słowa. To pierwszy taki ruch w polskiej polityce, kiedy lider uspołecznia swoje ugrupowanie, oddaje je obywatelom.

Niektórzy obserwatorzy życia politycznego w naszym kraju jednak twierdzą, że zmiana nazwy jest potwierdzeniem wizerunkowej porażki Janusza Palikota. Zgadza się Pan z taką opinią?

Absolutnie nie. Janusz Palikot osiągnął ogromny sukces, wprowadzając do debaty publicznej tematy tabu, o których było cicho, mimo że dotyczą milionów Polaków. To dzięki niemu mówi się o związkach partnerskich, o konopiach, o prawach kobiet, o zbyt silnej pozycji Kościoła. Natomiast teraz chcemy mówić również o gospodarce i sprawach społecznych. Właśnie do tego potrzebna jest szersza formuła partii. Twój Ruch jest połączeniem Ruchu Palikota, Stowarzyszenia Europa Plus Marka Siwca, Racji Polskiej Lewicy oraz ludzi takich, jak prof. Jan Hartman czy Elżbieta Fornalczyk, która przyszła z Polskiej Partii Pracy. Jest więc wyraźnie nowa jakość, bo politycy raczej dzielą, a tutaj mamy połączenie.

Jakie są relacje Janusza Palikota z Aleksandrem Kwaśniewskim, którego nie było na kongresie Twojego Ruchu?

To była wspólna decyzja obydwu polityków, że nie będziemy zapraszać żadnego z prezydentów. Chodziło o to, żeby nie padały pytania, kto tak naprawdę stoi na czele nowej formacji albo czy były prezydent będzie do czegoś kandydował czy nie. On wciąż nas popiera, popiera wszystkie ruchy, które jednoczą centrolewicę. Dodam jeszcze, że Aleksander Kwaśniewski w tym czasie był bardzo zajęty pracą nad przybliżeniem Ukrainy do Unii Europejskiej i widać efekty jego zabiegów, z czego bardzo się cieszę, bo to jest kluczowa sprawa dla Polski. Proszę więc nie doszukiwać się żadnych zgrzytów między tymi dwoma politykami, bo ich nie ma. Kwaśniewski nadal stoi na czele Europy Plus, czyli koalicji do europarlamentu.

SLD nie zamierza współpracować z waszym ugrupowaniem, bo uważa, że Twój Ruch idzie w stronę liberalną...

To zdumiewające, jak wiele czasu i energii poświęcają nam działacze SLD. Na tym słynnym kongresie lewicy zorganizowanym przez SLD, na którym nie było żadnego z trzech zaproszonych prezydentów, wciąż padały jakieś odniesienia do Ruchu Palikota. Natomiast na naszym kongresie przekształceniowym nazwa SLD nie padła ani razu. To pokazuje, kto czym się zajmuje. Twój Ruch zajmuje się przyszłością Polski, tworzeniem programu i struktury, która będzie w stanie wygrać wybory, a SLD zajmuje się nami.

Nazwa SLD na kongresie nie padła, ale trudno nie zauważać partii, która ma kilkunastoprocentowe poparcie, wyraźnie większe, niż obecnie ma Twój Ruch?

Oczywiście, bierzemy to pod uwagę. Przedtem z naszej strony padały deklaracje współpracy, żeby wspólnie coś stworzyć i razem pójść do wyborów, ale wobec uporu Leszka Millera, były one z tamtej strony odrzucane. No, trudno, rozumiem, że SLD wybrało drogę bycia przystawką PO i za wszelką cenę dąży do tego, żeby nawet z niewielkim poparciem wejść do rządu i wysługiwać się pseudoliberałom. My nie jesteśmy pazerni na stanowiska i chcemy stworzyć strukturę, która może wygrać wybory, a nie zadowolić się - tak jak SLD - rolą przystawki PO. W wyborach w 2015 roku chcielibyśmy osiągnąć wynik powyżej 20 proc.

Pomówmy o programie gospodarczym, którym Twój Ruch zamierza przyciągnąć przedsiębiorców. Czym konkretnie?

Nasze ugrupowanie jest jedynym, które pod tym względem jest wiarygodne. Według Andrzeja Olechowskiego, jesteśmy ostatnią nadzieją dla małych i średnich przedsiębiorców, bo oni już się zawiedli na wszystkich innych partiach. Łukasz Gibała przygotował pakiet 21 projektów ustaw, dotyczących właśnie małych i średnich przedsiębiorstw. Są to od dawna oczekiwane przez nich zmiany, likwidujące zbędną biurokrację, ułatwiające prowadzenie biznesu, które odsuną widmo nieustannej kontroli skarbowej.

Twój Ruch chce zaproponować wprowadzenie gospodarki planowej?

Rzeczywiście, mamy zamiar przedstawić 5- albo 10-letnie plany rozwoju gospodarki. To nie ma nic wspólnego z socjalizmem, co niektórzy nam zarzucają. Wszystkie nowoczesne demokracje zachodnie mają takie plany, tylko Polska jest ewenementem i rozwija się chaotycznie. Skutkiem są źle wydane ogromne pieniądze z obecnego budżetu unijnego. Wydaliśmy je na potrzebne drogi i stadiony, ale praktycznie nic nie zostało zainwestowane w nowe technologie, w przedsiębiorczość. Postulujemy więc przeznaczyć pieniądze z nowego budżetu unijnego przede wszystkim na rozwój i skok technologiczny, oparcie naszej gospodarki na nauce. Tylko w ten sposób będziemy w stanie konkurować z największymi gospodarkami.

Emerytura obywatelska ma być sposobem Twojego Ruchu na dzisiejsze kłopoty systemu ubezpieczeń społecznych?

Dotychczasowy system emerytalny zbankrutował, wszyscy dopłacamy do niego 50 mld zł rocznie. Chcemy likwidacji ZUS i KRUS oraz wprowadzenia równej dla każdego po 65. roku życia emerytury obywatelskiej wypłacanej z budżetu. Rozwiązania typu dajmy wcześniej ludziom emerytury albo po przepracowaniu 40 lat, proponowane przez inne partie, tak naprawdę oznaczają dodatkowe wydatki z budżetu - o 20 mld zł większe niż teraz. Nikt jednak nie pokazuje, skąd wziąć na to pieniądze. Z kolei PO wymyśliła inny sposób na ratowanie systemu ubezpieczeń społecznych, polegający na zagarnięciu pieniędzy Polaków, które są w OFE. To da budżetowi oddech na 5-6 lat, ale jest obliczone tylko na sukces w wyborach w 2015 roku. Jeżeli nie trzeba będzie dopłacać 50 mld zł do ZUS, to będzie można te pieniądze wydać na jakieś rzeczy, które być może spodobają się społeczeństwu.

Czy Twój Ruch zagłosuje przeciwko zmianom w OFE, które w przyszłym roku chce wprowadzić rząd?

Będziemy przeciw, bo proponowane zmiany oznaczają nacjonalizację naszych oszczędności, które mamy na swoich kontach w OFE. Chciałbym dodać, że kiedy będziemy wprowadzać nasz system emerytalny, to wszystkie prawa nabyte, łącznie z oszczędnościami, które ludzie mają na swoich indywidualnych kontach, zostaną zachowane. Do ich emerytury obywatelskiej zostanie doliczone jeszcze to, co sami wcześniej wypracowali. Każdy, kto już uczestniczy w systemie emerytalnym, będzie mógł dobrowolnie przenieść się do systemu emerytur obywatelskich, natomiast ci, którzy rozpoczynają pracę, będą objęci nowym systemem.